Wróć do wydania
Praktyka Wydanie 14 września 2026 Obszar: Turcja

Dodanie mobilności odcinka piersiowego do rehabilitacji szyi poprawiło funkcję, ale nie dało większej redukcji bólu

Randomizowane badanie opublikowane 10 września 2026 r. objęło 54 osoby z przewlekłym niespecyficznym bólem szyi. Uczestników przydzielono do dwóch grup: jedna wykonywała ćwiczenia stabilizacyjne odcinka szyjnego, a druga ten sam podstawowy program rozszerzony o ćwiczenia mobilności odcinka piersiowego. Interwencja trwała sześć tygodni. Badacze oceniali kilka odrębnych domen, w tym natężenie bólu, siłę mięśni szyi, niepełnosprawność związaną z szyją, postawę i ruchomość kręgosłupa oraz funkcję kończyny górnej.

Obie grupy poprawiły się w czasie, ale dodanie mobilności piersiowej przyniosło większą zmianę w części wyników funkcjonalnych. Grupa rozszerzona miała korzystniejsze wyniki dla postawy, ruchomości kręgosłupa, niepełnosprawności szyi i funkcji kończyny górnej. Jednocześnie nie wykazano przewagi dla redukcji bólu ani siły mięśni szyi. To rozdzielenie jest klinicznie ważne. Często oczekuje się, że jeśli interwencja „działa”, wszystkie wskaźniki powinny poprawiać się równolegle. W tym badaniu tak nie było: można było poprawić funkcję i ruchomość bez dodatkowego efektu przeciwbólowego.

Nie należy na tej podstawie tworzyć zasady, że każdy pacjent z bólem szyi musi wykonywać mobilizację odcinka piersiowego. Próba była niewielka, obserwacja zakończyła się bezpośrednio po sześciu tygodniach i nie wiemy, czy różnice utrzymują się długoterminowo. Badanie dotyczyło też niespecyficznego przewlekłego bólu szyi, więc wyniku nie należy automatycznie przenosić na radikulopatię, stan po urazie, choroby zapalne czy pacjentów z objawami neurologicznymi. To raczej argument za celowanym uwzględnieniem sąsiedniego segmentu, jeśli badanie funkcjonalne pokazuje ograniczenie ruchomości lub trudność w zadaniach wymagających współpracy szyi, klatki piersiowej i obręczy kończyny górnej.

Badanie dobrze ilustruje też problem nadmiernego koncentrowania się na skali bólu jako jedynym mierniku powodzenia terapii. Dla części pacjentów ważniejsza może być możliwość dłuższej pracy przy biurku, obrót głowy podczas prowadzenia samochodu, tolerancja aktywności kończyny górnej albo większy zakres ruchu bez poczucia sztywności. Jeżeli takie cele się poprawiają, brak dodatkowego spadku NRS nie musi oznaczać, że program nie przyniósł wartości.

Dlaczego to ważne

Dla praktyki oznacza to, że badanie szyi powinno obejmować również funkcję odcinka piersiowego i obręczy kończyny górnej wtedy, gdy objawy lub ograniczenia na to wskazują. Nie chodzi o mechaniczne „leczenie piersiowego, bo boli szyja”, tylko o sprawdzenie, czy ograniczenie ruchu w innym segmencie utrudnia realizację celu pacjenta. Wynik wspiera także stosowanie kilku miar efektu terapii zamiast samego bólu.

Znaczenie dla praktyki

Wyniki tego niewielkiego RCT można interpretować jako argument za tym, że u części osób z przewlekłym niespecyficznym bólem szyi funkcja odcinka piersiowego może być istotnym elementem obrazu klinicznego. Dodanie ćwiczeń mobilnościowych wiązało się z lepszymi wynikami w części domen funkcjonalnych, ale nie z większą redukcją bólu. Potencjalna implikacja dotyczy więc raczej szerszej oceny ruchu i funkcji niż tworzenia uniwersalnego zalecenia terapeutycznego. Wynik wymaga ostrożności ze względu na małą próbę, krótki okres obserwacji i brak danych o trwałości efektu.

Źródło: Journal of Back and Musculoskeletal Rehabilitation — randomized controlled trial · 10 września 2026
Otwórz źródło pierwotne

Wyszukiwarka

Wpisz minimum 2 znaki. Wyniki można wybierać strzałkami.

Wyszukaj strukturę anatomiczną lub test kliniczny…

Wpisz minimum 2 znaki • działa bez polskich znaków
Przewijanie do góry