Nowe statystyki KIF pokazują skalę i strukturę zawodu fizjoterapeuty w Polsce
Krajowa Izba Fizjoterapeutów opublikowała aktualne zestawienie statystyk zawodu według stanu rejestrów z końca sierpnia 2026 r. W Krajowym Rejestrze Fizjoterapeutów znajdowało się 87 747 osób z prawem wykonywania zawodu. Jednocześnie dane GUS odnoszące się do końca 2025 r. wskazują 64 600 fizjoterapeutów pracujących bezpośrednio z pacjentem. KIF podaje, że 72,4% osób w rejestrze stanowią kobiety, średni wiek to 39,5 roku, a mediana 38 lat. W latach 2019–2025 przyznawano średnio 3 967 nowych praw wykonywania zawodu rocznie. Tytuł specjalisty w dziedzinie fizjoterapii posiada 1 174 osoby, czyli około 1,3% całego rejestru.
Bardzo ciekawa jest część dotycząca form wykonywania działalności. Według danych RPWDL funkcjonuje 23 240 praktyk zawodowych fizjoterapeutów. Niemal wszystkie są praktykami indywidualnymi; KIF podaje tylko 100 praktyk grupowych. Jednocześnie w rejestrze znajduje się 5 460 czynnych podmiotów leczniczych posiadających co najmniej jedną komórkę udzielającą świadczeń w dziedzinie fizjoterapii, z łącznie 14 692 takimi komórkami. Zdecydowana większość tych podmiotów jest niepubliczna. Dane pokazują więc dwa równoległe obrazy rynku: bardzo dużą liczbę samodzielnych, indywidualnych praktyk oraz tysiące większych podmiotów leczniczych, w których fizjoterapia jest jedną z części działalności.
Trzeba jednak ostrożnie interpretować różnicę między liczbą osób z prawem wykonywania zawodu a liczbą osób pracujących bezpośrednio z pacjentem. Dane pochodzą z różnych systemów i mają różne daty referencyjne. Samo odjęcie 64 600 od 87 747 nie daje wiarygodnej liczby fizjoterapeutów „niepracujących w zawodzie”. W rejestrze mogą znajdować się osoby zatrudnione poza bezpośrednią opieką kliniczną, pracujące w administracji, nauce, edukacji, przebywające czasowo poza rynkiem albo wykonujące zawód za granicą. To zestawienie jest więc dobrym opisem skali grupy zawodowej, ale nie prostym bilansem podaży pracowników dostępnych tu i teraz.
Statystyki specjalistów też wymagają kontekstu. 1,3% rejestru z tytułem specjalisty nie oznacza, że pozostali fizjoterapeuci nie mają zaawansowanych kompetencji klinicznych. Specjalizacja jest formalną ścieżką podyplomową o określonych wymaganiach, ale kompetencje mogą być rozwijane również poprzez doświadczenie, kursy, studia podyplomowe, pracę naukową czy szkolenia międzynarodowe. Z perspektywy systemowej niski udział specjalistów jest jednak ważny wtedy, gdy przepisy albo kontraktowanie świadczeń uzależniają dostępność określonych świadczeń od obecności osoby z takim tytułem.
Dlaczego to ważne
Dla pojedynczego fizjoterapeuty liczby te pomagają lepiej zrozumieć rynek pracy i konkurencję. Duża liczba indywidualnych praktyk oznacza, że przedsiębiorczość jest już powszechnym modelem wykonywania zawodu, a nie niszową ścieżką. Jednocześnie rosnąca liczba osób z PWZFz nie mówi sama w sobie, czy w danym mieście lub specjalizacji rynek jest nasycony. Potrzebna jest analiza lokalna: liczba praktyk, profil pacjentów, kontrakty NFZ, demografia i dostępność usług. Dla polityki zdrowotnej zestawienie pokazuje również, że potencjał kadrowy fizjoterapii jest duży, ale jego wykorzystanie zależy od organizacji świadczeń, finansowania i warunków zatrudnienia.
Znaczenie dla zawodu
W praktyce dane KIF mogą służyć jako punkt odniesienia przy analizie rynku pracy i struktury zawodu, ale wymagają zestawienia z informacjami lokalnymi. Sama liczba osób posiadających PWZFz nie przesądza o dostępności specjalistów w konkretnym mieście, województwie czy obszarze klinicznym. Podobnie liczba praktyk zawodowych nie mówi automatycznie o realnym popycie na nowe usługi. Przy interpretacji przydatne jest uwzględnienie lokalnego RPWDL, struktury podmiotów, czasu oczekiwania pacjentów i profilu demograficznego. Wnioski o „braku fizjoterapeutów” albo „nadprodukcji absolwentów” powinny więc odnosić się do określonej populacji i regionu, a nie wyłącznie do liczb ogólnopolskich.
Otwórz źródło pierwotne