Po częściowej rehabilitacji geriatrycznej w domu wynik Barthel przy wypisie nie różnił się istotnie od kontroli historycznej
Osoby objęte programem Better@Home kończyły rehabilitację z wynikiem podstawowych czynności dnia codziennego, który nie różnił się istotnie od wyniku dobranej historycznej grupy leczonej stacjonarnie. Badanie objęło 350 pacjentów w ośmiu holenderskich placówkach. Ponieważ nie było randomizowane i nie zostało zaplanowane jako próba równoważności, rezultat nie dowodzi, że oba modele działają tak samo. Pokazuje natomiast, że częściowe przeniesienie rehabilitacji do domu nie wiązało się w tej kohorcie z wykrytą utratą samodzielności przy wypisie.
Program łączył pobyt w placówce z rehabilitacją w codziennym otoczeniu
Better@Home wdrożono w ośmiu placówkach rehabilitacji geriatrycznej w Holandii. Program zastępował część leczenia stacjonarnego rehabilitacją domową. Jego pięć elementów obejmowało wcześniejsze przejście do domu, cele związane z uczestnictwem w życiu codziennym, wsparcie cyfrowe, rozwijanie samodzielnego radzenia sobie oraz ścisłą współpracę wszystkich podmiotów zaangażowanych w opiekę. W fazie domowej pacjent mieszkał u siebie, a sesje mogły odbywać się w domu, zdalnie lub ambulatoryjnie.
Nie narzucono stałego czasu programu ani jednakowej liczby wizyt. Intensywność i sposób prowadzenia wynikały z celów zespołu wielodyscyplinarnego oraz postępów pacjenta. Spośród 110 osób włączonych do kohorty Better@Home 15 nie rozpoczęło fazy domowej, a 12 ją przerwało. Wszystkie pozostały w analizie głównej. Historyczna grupa porównawcza liczyła 240 osób przyjętych do tych samych placówek od stycznia 2022 r. do czerwca 2023 r. Badacze dobierali jej skład do profilu grupy interwencyjnej i korygowali analizę o cechy związane z czasem rehabilitacji.
Różnica w skali Barthel była mała i nieistotna statystycznie
Podstawowym wynikiem była samodzielność przy wypisie oceniana skalą Barthel, która obejmuje podstawowe czynności, takie jak przemieszczanie się, higiena, ubieranie i korzystanie z toalety. Skala ma zakres od 0 do 20 punktów, a wyższy wynik oznacza większą niezależność. Po uwzględnieniu zmiennych w modelu różnica między grupami wyniosła 0,48 punktu, z 95-procentowym przedziałem ufności od −0,323 do 1,282 i wartością p = 0,240. Dane są zatem zgodne zarówno z bardzo niewielką różnicą na niekorzyść programu, jak i z niewielką korzyścią.
Średnia część stacjonarna trwała 33,1 dnia w Better@Home i 37,6 dnia w grupie historycznej. Różnica 4,5 dnia nie była istotna statystycznie. Cała rehabilitacja trwała natomiast średnio 64,8 dnia w Better@Home wobec 37,6 dnia w grupie porównawczej. Domowa faza programu trwała średnio 36,3 dnia i obejmowała 9,7 sesji. Prawie wszyscy uczestnicy otrzymali wizyty domowe, 76 procent miało kontakt zdalny, a 14 procent wizyty ambulatoryjne. Program skracał więc pobyt w założeniu, ale w analizie nie wykazano istotnie krótszej części stacjonarnej i wydłużono cały okres rehabilitacji.
Dlaczego ten wynik nie jest próbą równoważności
Grupa porównawcza pochodziła z wcześniejszego okresu, a przydział do Better@Home nie był losowy. Nawet dobre dopasowanie widocznych cech nie usuwa różnic, których nie zmierzono, ani zmian organizacyjnych zachodzących między okresami. Osiągnięcie podobnych średnich i wartość p większa od 0,05 nie dowodzą równoważności. Do takiego wniosku potrzebna byłaby wcześniej ustalona granica dopuszczalnej różnicy i projekt pozwalający ją przetestować.
Wynik Barthel miał również efekt sufitu. Przy wypisie 35 procent uczestników uzyskało 19 lub 20 punktów, co ogranicza możliwość wykrycia różnic u osób o wysokiej samodzielności w podstawowych czynnościach. Skala nie mierzy w pełni złożonych czynności domowych, uczestnictwa społecznego ani realizacji indywidualnych celów, czyli obszarów szczególnie istotnych dla rehabilitacji prowadzonej w miejscu zamieszkania.
Ocena modelu wymaga wyników wykraczających poza dzień wypisu
Badanie dostarcza sygnału, że u wybranych pacjentów część rehabilitacji geriatrycznej można przenieść do domu bez wykrytej różnicy w podstawowej samodzielności przy zakończeniu programu. Nie odpowiada jednak na pytania o ponowne przyjęcia, długoterminowe funkcjonowanie, obciążenie opiekunów, koszty, dostępność personelu i wykonalność w innym systemie finansowania. Autorzy prowadzą odrębne oceny ekonomiczne, wdrożeniowe i kontrolę dalszych losów. Sami uznają obecne dane za niewystarczające do szerokiego wdrożenia.
Dla organizacji fizjoterapii ważna jest różnica między miejscem pobytu a intensywnością i całkowitym czasem opieki. Better@Home nie był prostym wypisem z zestawem ćwiczeń. Obejmował średnio ponad miesiąc dalszej rehabilitacji i współpracę wielu osób. Ewentualne przenoszenie tego modelu wymagałoby więc zapewnienia ciągłości kontaktu, możliwości ćwiczenia w rzeczywistym środowisku oraz monitorowania celów szerszych niż podstawowe czynności dnia codziennego.
Otwórz źródło pierwotne